Dlaczego język w rok?

JĘZYK W ROK

Zawsze lubiłem proste, praktyczne i skuteczne rozwiązania. Z jednej strony zdaję sobie sprawę, że języka można nauczyć się stosunkowo szybko. Z drugiej jednak irytują mnie “magiczne” sposoby na opanowanie języka w tydzień, czy nawet miesiąc (albo przez sen). Są zwyczajnie nieprawdziwe i najczęściej chodzi o naciągnięcie niewinnych ludzi.

Oferta większości szkół językowych pokazuje nam, że płynność w języku obcym zajmie nam pomiędzy 2, a 4 lata ( mniej więcej od 4 do 8 semestrów). To bardzo akademickie podejście ma oczywiście swoje plusy (struktura), ale ma też znacznie więcej minusów. No i przede wszystkim… w systemie szkolnym, niezależnie od tego czy jest to szkoła językowa czy zwykła publiczna szkoła zawsze mamy jeszcze tyle przed sobą i na używanie języka w praktyce trzeba jeszcze poczekać.

W poniższym filmie opowiadałem o tym jak połączyć naukę w szkole z samodzielną nauką tak, by osiągnąć optymalne efekty. 😉

Ja wierzę, że opanowanie języka do poziomu płynności (o tym czym jest płynność i jak różni się od biegłości porozmawiamy w oddzielnym artykule) jest możliwe w kilka miesięcy, może pół roku. Ale pod warunkiem, że będzie to w tym czasie nasza główna aktywność i będziemy nad tym spędzać kilka godzin dziennie. Nauka z odpowiednich materiałów, całkowite zanurzenie, rozmowy, lektor, może wyjazd zagranicę? Ale kto ma w dzisiejszych czasach ma możliwości (i chęć) by sobie na takie ekstremum i taki językowy luksus pozwolić?

Prawie nikt.

Stąd właśnie ROK. Chcę sprawdzić, czy ucząc się samodzielnie zupełnie nowego języka średnio godzinę dziennie przez 365 dni , będę w stanie po tym czasie płynnie w nim rozmawiać, czytać, pisać i rozumieć ze słuchu.


Poligloci go nienawidzą! Odkrył jeden trick jak nauczyć się języka w 4 godziny poprzez jedzenie pizzy z truflami we włoskiej restauracji. Sprawdź!!! 

 

No dobra, może przesadzam – tak nikt nie pisze, ale mniej więcej tak się czuję czytając techniki nauki języka przez sen i podczas przerzucania marchewki przez lewe ramię.

język w rok
Chcę sprawdzić czy poświęcając przez 365 dni godzinę dziennie na naukę języka (to wartość średnia – na pewno będą dni przerwy i dni nauki po 4 godziny) będę w stanie dojść do poziomu płynności językowej, czyli “plus-minus” B2.

Niech to będzie coś realnego, namacalnego

Podczas mojego wyzwania chcę zrobić coś wymiernego, coś realnego, coś CO TY możesz odnieść do swojej nauki, coś z czego TY możesz czerpać i co może być dla Ciebie źródłem wiedzy i inspiracji. Ma być praktycznie! Będę uczył się języka greckiego. Tak zdecydowało głosowanie w naszej grupie Językowa Siłka, które miało miejsce w ostatnich tygodniach i nie ukrywam, że bardzo się z tego wyboru cieszę. Zatem – ja będę uczył się greckiego i cały ten proces Wam na bieżąco prezentował pokazując jak Wy możecie nauczyć się swoich języków!

Znam kilka projektów, które autorzy opisywali po fakcie. Ja chcę to zrobić inaczej. Chcę pokazywać wszystko na żywym organizmie. Chcę razem z Wami przechodzić kryzysy, razem z Wami odnosić porażki, razem z Wami wygrywać i razem z Wami się uczyć i Wam pomagać pokazując jak się uczyć języków na sobie. To będzie piękna przygoda! A jak się nie uda? Trudno – wszyscy wyciągniemy z tego jakąś naukę na przyszłość.

Całą moją naukę będę pokazywał krok po kroku, dzień po dniu i będę się starał przekazać całą moją wiedzę w taki sposób, by każdy mógł ją zastosować w swoim wyzwaniu nauki języka (lub języków) w 2019 roku.

Tu możesz śledzić wyzwanie:

Kim jestem?

Nazywam się Patryk Topoliński, gorąco wierzę, że nauka języków może i powinna być przyjemnością, co udowadniam już od ponad roku, popularyzując samodzielną naukę języków. Jestem żywym przykładem na to, że stwierdzenie “żyjesz tyle razy, ile znasz języków” jest prawdziwe. Ja żyję 8 razy. A z greckim będzie 9. 😉 Mówię na różnych poziomach zaawansowania w 8 językach: polski, angielski, hiszpański, portugalski (akcent brazylijski), francuski, szwedzki, rosyjski, włoski.

Studiuję psychologię, mam wspaniałą narzeczoną, mieszkam jednocześnie w dwóch miastach i trochę podróżuję.

Robię też w życiu kilka naprawdę fajnych rzeczy:

  • jestem redaktorem naczelnym portalu Językowa Siłka
  • jestem gospodarzem grupy facebookowej Językowa Siłka – Samodzielna Nauka Języków: najbardziej zaangażowanej polskojęzycznej społeczności językowych samouków (ponad 7 tysięcy członków!)
  • organizuję Spotkania Językowe pozwalające uczestnikom na wymianę językową i nowe znajomości, w których łącznie wzięło już udział kilkaset osób z polski i zagranicy (spotkania odbywają się w Gdańsku, Warszawie i Krakowie – trójmiejska edycja jest już wręcz kultowa)
  • prowadzę kanał na YouTube o nazwie Językowa Siłka,
  • prowadzę językowego instagrama (gdzie będę się dzielił kulisami wyzwania Język w Rok)
  • czasem bywam zapraszany na prelekcje w roli eksperta w dziedzinie samodzielnej nauki języków
  • pracuję jako Trener Językowy, realizując swój autorski program nauki języków

Zdjęcie z wydarzenia “Ciągniemy za język”, kiedy to miałem przyjemność prowadzić bardzo ciekawą dyskusję z Arleną Witt na temat tego jak skutecznie uczyć się języków wszelakich. 🙂

Na zdjęciu: Arlena Witt (po lewej, z mikrofonem), Ja oraz Andrzej Tucholski

Przeczytaj też inne artykuły z serii “podstawy wyzwania”:

  • jaki jest cel wyzwania #jezykwrok?
  • jakie są zasady wyzwania #jezykwrok?
  • jaka jest Twoja rola w wyzwaniu #jezykwrok?