Dzień po dniu: dni 1-6

W serii tekstów “dzień po dniu” będę opisywał WSZYSTKIE dni wyzwania Język w Rok! Moje przemyślenia, porażki, sukcesy, przeżycia – wszystko spisywane na bieżąco i na gorąco! Taki językowy pamiętnik! Zapraszam na pierwszy artykuł dotyczących pierwszych 6 dni wyzwania! (1-6 stycznia 2019)

Nie wiem jak Ty, ale ja w 2019 rok wchodzę tak… ?

DZIEŃ 1 – WTOREK (1 STYCZNIA)

Pierwszy dzień to w moim wypadku głównie wstępne planowanie, a także czytanie wszystkiego co się da o języku greckim.  Myślę, że niedługo będę musiał ustawić sobie bloga Powiedz to po grecku jako stronę startową w przeglądarce.

Na dowiadywanie się o greckim składają się też u mnie oglądanie filmów na YT (głównie po angielsku) na temat greckiego, a także czytanie Wikipedii.

*

A co do samej nauki? Na ten moment kiladziesiąt minut w Duolingo, głównie lekcje obejmujące alfabet, ale nie tylko.  Ubolewam trochę nad tym, że greckiego nie ma w aplikacji Babbel, ale nie ma tego złego…

Jutro zamierzam zacząć na podstawie materiałów dostępnych na blogu Żanety tworzyć na swoje potrzeby swój własny kurs podstawowego słownictwa wraz z przykładami w aplikacji Anki lub Memrise (jeszcze myślę). O tym jak niesamowitym narzędziem do samodzielnej nauki jest równie samodzielne tworzenie materiałów opowiem zapewne jeszcze nie raz.

A i nauczenie się na początek kilkuset najważniejszych słów w języku pomaga zbudować wspaniały fundament. Będę też powoli zanurzał się w greckiej kulturze i w greckim języku. Póki co wszedłem do tego greckiego oceanu dopiero po kostki, ale już za kilka dni dam dużo głębszego nura! O metodzie całkowitego zanurzenia można sporo przeczytać na portalu Językowa Siłka i na pewno będę ten sposób na naukę przytaczał bardzo często!

*

Co do alfabetu to w ogóle będzie ciekawa sprawa. Mam nadzieję, że dobra znajomość rosyjskiego, a co za tym idzie całkiem swobodne posługiwanie się cyrylicą, będą dla mnie bardzo przydatne. Po pierwsze dlatego, że znam już jeden język posługujący się innym alfabetem, po drugie alfabety grecki i rosyjski są do siebie bardzo podobne.

Także tego… u mnie póki co spokojnie, ale już przebieram niecierpliwie zwojami mózgowymi i czekam na moment kiedy będę miał czas na chwilę oddechu i poświęcę spory kawał dnia na naukę greckiego.

Tak, tak… to Paryż! ?? Ale to też idealnie pyszna grecka pita z frytkami i tzatzikami.

DZIEŃ 2 – ŚRODA

W maju zeszłego roku, kiedy robiłem to zdjęcie nawet bym nie pomyślał, że tak niedługo będę się uczył greckiego!

A wiecie, że dziś umiałbym już przeczytać tzatziki w greckim alfabecie? W ogóle zasadniczo wszystko już umiem przeczytać w greckim alfabecie. Owszem, robię to uuuuultra wolno, zapewne jakoś w rytmie trzyletniego Greka, ale cieszę się z tego powodu niezmiernie!

Potwierdziły się moje przypuszczenia co do poziomu trudności, a w zasadzie łatwości nauki greckiego alfabetu. Czułem się trochę jak na lekcjach matematyki w gimnazjum (te wszystkie alfy, gammy i delty), a trochę po prostu zapamiętuję greckie wzorce na bazie tego jak podobne są do różnych liter alfabetów łacińskiego i cyrylicy. Ale do płynności w czytaniu to daleko mi mniej więcej tak jak stąd do Aten na piechotę.

Co zrobiłem dziś:

  • Około 45 minut w Duolingo.
  • Odkryłem też, że aplikacja Mondly ma dostępny język grecki, więc aktualnie testuję 7 darmowych dni próbnych, póki co zrobiłem jedną lekcję
  • Obejrzałem na YT kursy wymowy greckiej i dużo gadałem do siebie
  • Odsłuchałem jeden odcinek greckiego podcastu
Tak wyglądam ja przebrany za choinkę kiedy zastanawiam się jak to możliwe, że grecka wymowa jest tak skomplikowana, mimo że na samym początku wcale się tak nie wydawało.

DZIEŃ 3 – CZWARTEK

Więc tak – z tą wymową nie jest aż tak łatwo. Są spółgłoski, które wymawia się zupełnie inaczej niż w polskim i cały czas znajduję kombinacje dźwięków, które mnie zaskakują i patrząc na “logikę” i to co jest napisane nie powinny brzmieć jak brzmią. No ale brzmią. Pocieszam się, że skoro poradziłem sobie ze szwedzką i francuską wymową to z greckim też dam radę. 

Dziś zmęczony nieustanną od kilku dni pracą nad wyzwaniem, postanowiłem ograniczyć trochę inne plany i wreszcie porządnie przysiadłem do greckiego. Wyszło tego ze 2-3 godziny i bardzo się cieszę, bo szczególnie pierwszego stycznia nie uczyłem się zbyt długo.

Co zrobiłem dziś?

  • około 30-40 minut w Duolingo (słownictwo o jedzeniu i zwierzętach)
  • około 1h w aplikacji Mondly – odbyłem czat z botem (pierwsza “rozmowa” po grecku) oraz przerobiłem kursy podstawowego słownictwa i nauczyłem się układać pierwsze zdania! Jeeeej!
  • coraz bardziej intuicyjnie czytam te magiczne greckie literki!
  • w drodze na zakupy  spożywcze odsłuchałem kolejny odcinek podcastu
  • odkryłem kanał Learn Greek with Lina i obejrzałem film o zaimkach
  • zacząłem tworzyć w Anki swój kurs najbardziej podstawowego słownictwa, które będzie moim fundamentem do opanowania poziomu A1
A dziś byliśmy na jedzeniu. Na GRECKIM jedzeniu. Uznałem, że zasłużyłem za te kilka dni nauki. ???

DZIEŃ 4 – PIĄTEK

A więc – tak, zjadłem dziś pitę z gyrosem kurczakowym, frytkami, tzatzikami i w ogóle wszystkim. Co oprócz tego? Z ciekawostek – na jedzenie dowiozłem się sam, ale z pomocą nawigacji… w język greckim. Na początku rozumiałem tylko słowo oznaczające wyjazd z ronda… ale dzięki słuchaniu i słuchaniu wiem już jak jest “skręć w lewo” i “skręć w prawo”. Kolejny progres! 

Kolejną ciekawą rzeczą jest to co dziś wymyśliłem na Duolingo. Zawsze mnie denerwował system powtórek w Duolingo, a raczej jego brak i to, że apka w ogóle nie kontroluje słów jakie już zapamiętałem i nie wie jakie dopiero muszę lepiej zapamiętać.

Dlatego postanowiłem połączyć potęgę SRS (spaced repetition system) Anki z bazą słownictwa z Duolingo. Robiłem to przy lekcji o zwierzętach i wyglądało to tak:

  1. Pojawia się nowe słowo w Duolingo
  2. Wpisuję je w google images po grecku
  3. Wybieram obrazek, który najlepiej pomoże mi zapamiętać słowo i wklejam go do Anki (w aplikacji) na przód fiszki
  4. Na tył fiszki wklejam słowo po grecku np. “wilk” i całe zdanie z Duolingo (też po grecku), np. “ten wilk nie je chleba” (Αυτός ο λύκος δεν τρώει ψωμί). Zdjęciem w tym wypadku był wilk… jedzący arbuza.
“ten wilk nie je chleba” (Αυτός ο λύκος δεν τρώει ψωμί)

Pssst, tu dowiesz się dlaczego zdecydowałem się na podjęcie wyzwania #jezykwrok:

Ważne: nie piszę angielskiego ani polskiego tłumaczenia. Chcę zapamiętać konkretny obraz z konkretnym słowem PO GRECKU i z konkretnym zdaniem PO GRECKU. Angielskie ani polskie tłumaczenie nie jest mi tam ani trochę potrzebne. Myślę też, że ten przykład fajnie Wam pokazuje, że zawsze warto eksperymentować i szukać nowych rozwiązań.

Więcej o tym jak się uczyć słówek pisałem tutaj -> JAK SIĘ UCZYĆ SŁÓWEK?

Co zrobiłem dziś?

  • około 30-40 minut w Duolingo (słownictwo o jedzeniu i zwierzętach)
  • około 10 minut w aplikacji Mondly – jedna lekcja o rodzinie
  • 20 minut jazdy samochodem z nawigacją po grecku
  • około 30 minut tworzenia na podstawie słownictwa z Duolingo fiszek z anki
  • to było wczoraj, ale o tym nie napisałem – ustawiłem telefon po grecku
  • coraz płynniej piszę na greckiej klawiaturze na telefonie
Gdyby ktoś się zastanawiał… to tak wyglądam ja przyłapany podczas oglądania greckiego serialu i obierania ziemniaków na wieczorne frytki. ??

DZIEŃ 5 – SOBOTA

Nie mówcie, że obieranie ziemniaków nie jest pierwszą rzeczą jaka Wam się kojarzy z nauką języków obcych! A tak naprawdę, to bardzo się cieszę, że wreszcie osłuchiwanie się z greckim weszło na wyższy poziom i zacząłem oglądać grecki serial (peninda-peninda).

Zawsze wolę oglądać, niż słuchać, szczególnie na niskim poziomie, bo przynajmniej mam jakiś kontekst do tych wszystkich słów. Hiszpańskiego i portugalskiego uczyłem się w dużej części własnie dzięki serialom i mam nadzieję, że z greckim będzie podobnie.

Czy cokolwiek rozumiem? Póki co pojedyncze słowa, może jutro dam radę zrozumieć jakieś jedno, całe zdanie.

*

Poza tym w nocy (czyli już po wczorajszym wpisie) nie mogłem zasnąć, więc spędziłem sobie jeszcze dodatkowe 2 godziny przerabiając aplikację Mondly. Do tej pory moje wrażenia są takie – super, że są obrazki, super pomocna w układaniu zdań, jest nauka wymowy, fajnie przedstawione słowa, super gierka.

Tylko… nie ma – na to wychodzi – ŻADNEGO systemu powtórek. Może w dalszych lekcjach będą się powtarzały słowa z wcześniejszych, ale wygląda to dziwnie. Jeszcze gorzej niż w Duolingo. Niemniej jak mówiłem – w zapamiętywaniu wspomagam się Anki więc nie jest tak źle. (widziałem, że kilka osób pytało o Anki, postaram się w styczniu opublikować artykuł o tym jak tworzyć tam fiszki)

Robię teraz trochę nadprogramowych godzin, jako że jeszcze nie mam studiów i wiem, że niedługo (sesja) czasu na grecki będzie bardzo mało.

Co zrobiłem dziś?

  • około 15 minut w Duolingo (słownictwo o ubraniach)
  • około 2 godziny w aplikacji Mondly
  • jeden odcinek serialu
  • 10 minut tworzenia fiszek w Anki
  • kupiłem rozmówki “Dogadaj się po grecku”. Zapowiadają się fantastycznie
Czy jest coś lepszego niż domowe tzatziki z pieczonymi ziemniakami i gyrosem? ??

DZIEŃ 6 – NIEDZIELA

Tak mnie ugościli w domu rodzinnym na niedzielnym obiedzie. Nie wiem czy ten grecki akcent był planowany, bo u moich rodziców tzatziki to bardzo często pozycja obowiązkowa.

Dziś mam dobre wieści dla tych, którzy widząc w internecie jak dużo robią (albo przynajmniej chwalą się, że robią) inni, mają poczucie winy. Dziś lekkie poczucie winy mam ja, bo greckiego było u mnie jak na lekarstwo. Zamiast tego poranna chwila pracy, odpoczynek i czas spędzony z rodzicami i braćmi.

I w sumie… odpoczynek też jest potrzebny, szczególnie po tak intensywnym czasie jaki ostatnio miałem.

A co do greckiego dziś… znów grecka nawigacja, przeglądanie kupionych wczoraj rozmówek i ledwie kilka rundek w Duolingo. Od jutra wracam do nauki z większą energią, a postaram się jeszcze przed snem zrobić rundkę w aplikacji!

Co zrobiłem dziś?

  • około 10-15 minut w Duolingo (słownictwo o ubraniach)
  • planuję przed snem zrobić jeszcze pół godzinki w Mondly
  • przeglądanie i czytanie fragmentów zakupionych wczoraj rozmówek

A tutaj podsumowanie pierwszych dni wyzwania w formie filmu! Pamiętaj też by śledzić mnie na facebooku i instagramie, gdzie postuję codziennie!

Koniecznie napisz też w komentarzu jak Tobie minął pierwszy tydzień wyzwania Język w Rok! Bardzo zależy mi na tym by zobaczyć jak sobie radzicie! <3

You May Also Like